Ekipa: Justyna, Bartek i Piotrek 

  • -
Bardzo się cieszę z tej wyprawy i dziękuje, ze mogłam pojechać do Rzymu stopem i nie żałuje żadnej chwili!! Kiedy wysiadłam z pociągu we Wrocławiu (gdzie mięliśmy mieć spotkanie Pięknych Stóp przed wyjazdem do Rzymu) zadzwonił mój telefon i odezwał się Marcin chłopak, który zabrał mnie Ole i Marcina na stopa w Holandii, w wakacje podczas rekolekcji pięknostopowych . Bardzo ucieszony wołał że chyba uwierzy w Boga i z radością opowiedział mi co się ostatnio u niego wydarzyło… Zaraził mnie  tym optymizmem i przepędził kilka wątpliwości, które mi się szwendały w umyśle.

Do Rzymu pojechałam z Piotrkiem Ludwikiem. 

Ekipa: Marysia, Asia i Adrian 

  • marysiaasiaiadriantaizerzym01

Trasa: WROCŁAW – Wałbrzych – Mezimesti – Praga – Pilzno – Monachium – Mediolan – Werona – Bolonia – RZYM

Nasza podróż była wyjątkowa z wielu względów. Po pierwsze jechaliśmy grupą trzyosobową: Asia, Adrian i Marysia. Nasz zespół powstał pół godziny przed wyjazdem. Spotykaliśmy się z opiniami, że w trzy osoby podróż autostopem będzie ciężka do przebycia. Inni mówili, że pora roku jest niesprzyjająca, że odległość jest bardzo duża, że czasu jest mało, że to okres świąteczny, że zimno oraz, że zwariowaliśmy i jesteśmy SZALENI! Jednak nie wyruszyliśmy w celu przeżycia atrakcji turystycznej, ale spotkania Pana Boga w drodze i w drugim człowieku. Traktowaliśmy autostop jako pielgrzymkę zaufania, dlatego łapiąc każdego stopa towarzyszyła nam modlitwa. Różne były jej formy – różaniec, śpiew piosenek oazowych i kolęd, a także indywidualna modlitwa każdego we własnym sercu.

Ekipa: Asia i Tomek 

 Jak większość uczestników wyprawy, nie miałam kompana podróży i jechałam z takim nastawieniem, że będziemy się losować- chciałam, żeby wszystko od początku do końca było realizacją zamysłu Bożego. Początkowo, bez losowania wyszło na to, że będę podróżowała z Dawidem - doświadczonym autostopowiczem. Pierwszy mnie o to zapytał, pomyślałam” OK, jeśli tak ma być- niech będzie”, choć z drugiej strony chciałam naprawdę kogoś wylosować/ zostać wylosowana, jakoś przy tym się upierałam od początku. Jeszcze wieczorem 25 grudnia Bartek wspominał, że jedzie autostopem chłopak, który ma dowieźć jeszcze jakieś materiały, ale od kilku godzin nie może złapać żadnego samochodu przed Wrocławiem.

 "Na strach pomaga wymarsz. Gdziekolwiek. W dal albo w siebie. Bo strach nie umie chodzić, umie tylko pełzać. Więc kiedyś wreszcie wyrusz. Możesz nie dojść do celu, zawrócić w pół drogi. I co z tego? Lepiej nawet błądzić, ale iść, niż stać w miejscu i dać się zeżreć ślimakom." Fabian Błaszkiewicz

3 listopad, 2013 rok. Ciepłe mieszkanko, parująca herbata, laptop na kolanach. Na celowniku zapchajdziura - Facebook. „Na Taize AUTOSTOPEM!” krzyczy pomarańczowy plakat. Okej, okeeej, przekonałeś mnie.

Kwiecień 2017
Pn Wt Śr Cz Pt So N
1
2
3
4
5
6
7
8
9
10
11
12
13
14
15
16
17
18
19
20
21
22
23
24
25
26
27
28
29
30