• efka01
Śmieję się, że Bóg mnie złapał na stopa z powołaniem i przywiózł na klasztoru. Nigdy bym się nie spodziewała, że do tego doprowadzą mnie podróże autostopowe :-)

Zawsze miałam tysiąc pomysłów na życie, i bynajmniej nie było to życie zakonne ;-) Zawsze lubiłam chodzić swoimi drogami, gdy więc pierwszy raz usłyszałam głos powołania w swoim sercu, byłam zdezorientowana, a nawet przestraszona. Ja na zakonnicę ?!

Idź, sprzedaj wszystko co masz, i rozdaj ubogim, a będziesz miał skarb w niebie. Potem przyjdź i chodź za Mną! Lecz on spochmurniał na te słowa i odszedł zasmucony, miał bowiem wiele posiadłości (Mk 10,21-22)

30 września br. odbyła się I Pieszo-Autostopowa Pielgrzymka na Jasną Górę.

Wyruszyłam 29 września z Warszawy. To była cudowna data - Święto Archaniołów. Nie wiedziałam czy dobrze robię, czy powinnam tam jechać. Myślałam sobie: Aneta, co Ty wyprawiasz? Przecież Ty tam nikogo nie znasz. To przecież szaleństwo!” Ano było szaleństwo.

Trzeba mieć marzenia aby się spełniły! Tak było w przypadku niesamowitej 12-stki autostopowiczów z całej Polski, którzy pojechali do Taize. Dla większości ludzi ta nazwa nic nie znaczy, nie powoduje zapalenia się żarówki w głowie, iście z disnejowskich kreskówek. Gdyby nie europejskie spotkanie braci z Taize w Rzymie w 2012 roku, też wiedziałbym niewiele. Zainspirowany opowieścią Julki, mojej koleżanki z leszczyńskiej bursy, postanowiliśmy zorganizować wyjazd autostopem do tej uroczej miejscowości w Burgundii. Z pomocą facebooka wieść o naszym wyjeździe rozeszła się niczym tsunami po kraju. Finalnie, zebraliśmy 12 osób, zdecydowanych pokonać największe przeszkody w dotarciu do upragnionej wspólnoty ekumenicznej. 23 sierpnia spotkaliśmy się u ks. Andrzeja Kołodziejczyka na parafii w Wawrowie. 4 osoby nie mogły dotrzeć na spotkanie, bezpośrednio ze swoich domostw obrali azymut na Francję. My zapoznaliśmy się bliżej i po niespełna 8 godz. Po błogosławieństwie Ks. Andrzeja staliśmy już na drodze wylotowej z Gorzowa w kierunku granicy.

Oto krótki film z podróży do Francji dwójki naszych pięknostopowiczów – Emilki i Marcina

:)

  • stopemdotaize01
 Dwie pary oczu spoglądające na rozerwaną na trzy części mapę, a potem bezradnie opadające cztery ręce i dwie spuszczone blond czupryny, a całość zakończona szczerym śmiechem - "znów przegapiłyśmy skręt!". Tak w skrócie można opisać zmierzanie do Taize przez naszą dwójkę. 

Maj 2017
Pn Wt Śr Cz Pt So N
1
2
3
4
5
6
7
8
9
10
11
12
13
14
15
16
17
18
19
20
21
22
23
24
25
26
27
28
29
30
31